Karolina Lukaszewicz

Utwórz swoją wizytówkę
niedziela, 08 lutego 2009
Pomorska Szkoła Jazdy Off Road

 
Opuszczając bezpieczne domy i jadąc gdzieś w nieznane na wyprawę, czy chociażby tylko na kilkugodzinny wypad, niewielu z nas zastanawia się nad bezpieczeństwem, niewielu z nas przywiązuje uwagę do apteczki, a tym bardziej do umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Mało kto zdaje sobie sprawę, że tam gdzieś w terenie karetka nie znajdzie nas tak szybko a tym bardziej nie dojedzie w ciągu 5, 30 czy nawet 60 minut. Uczestnicy pomorskiej szkoły jazdy off road  mogą czuć sie trochę bardziej bezpieczni, mogą czuć sie przygotowani, bowiem w ciągu ostatniej edycji zostali przeszkoleni pod tym kątem. Zajęcia z Rafałem wykwalifikowanym ratownikiem dostarczyły wiedzy teoretycznej i praktycznej -złamania, krwotoki, oparzenia...kończąc na ćwiczeniach z resuscytacji. Rady Norberta dotyczące przygotowań i sprzętu na pewno pomogą zapobiec wielu groźnym sytuacjom, które to często wynikają z niewiedzy i zaniedbania. Zaczęliśmy od bezpieczeństwa, bo jest ono priorytetem po to, aby potem ze spokojem uczyć sie jazdy w terenie...
Było kameralnie i skromnie, bo to było głównym założeniem, żadnej rywalizacji, tylko wspólna nauka i współpraca... oprócz nauki jazdy w terenie, uczestnicy mieli także szansę potrenować jazdę wg mapy, podziwiając przy tym tajemnicze zakątki pomorza-zachodniego jak stare kościoły, wiadukty, czy nasyp "Berlinki". Chociaż czasem ciężko było znaleźć prawidłowa drogę... podjazd wyglądał przerażająco... a przewalone drzewo leżało niekoniecznie w najlepszym miejscu, to optymizm i współpraca grupy, którą gościliśmy ostatnimi czasy zdziałała cuda.


 

Krótka fotoralacja z ostatniego wpadu.

 

    

szkolenie pierwszej pomocy...

a to pierwszej jazdy...

pierwszego wyciagania...

jakieś koleiny, może pierwsze?

 Luty 2009