Karolina Lukaszewicz

Utwórz swoją wizytówkę
niedziela, 03 lipca 2011
Najstarszy zawód świata, stara koga i ja starsza o 365 dni!

"To była psia wachta 00.00-4.00 zimno, ciemno, piździło...każdy tylko myślał jak tu zwiać pod pokład, nie udawało się, trzeba było patrzeć na zielono-czerwone punkciki. Jak sie długo stało i patrzyło, wyobraźnia brała górą.... fale mieszaja się z horyzontem, właściwie wszędzie czerń i głębia morza, a tam na dnie morza, może okręt jakis leży? Ja ciągle jak te dziecko, bajki, bajki, bajki, a przecież dziś kończę 22 lata! Baloniki, chopinowskie gadżety i sto lat były już na psiej wachcie, która odrazu okazała się milsza. W przytulnej kajucie o 4.00 rano był kieliszek Agatkowej nalewki..a rano był Kiel. "

A wyobraźnia znów zadziałała gdy na horyzoncie pojawił się mały stateczek, taki jaki często widać na starych monetach czy rycinach. to była koga.Jak się dowiedziałam  średniowieczny żaglowiec handlowy.Kiler Hansekogge. Stara koga, a właściwie nowa, bo replika, a miała udawać starą. Zaczełam mysleć, czy ja jestem już bardziej stara, czy nowa? Doszłam do wniosku, że jestem jak ta koga, co ni to stara, ni to młoda. Tyle miałam wspólnego z Kilonią ,a można mieć więcej z nią wspólnego, bo miasto to bardzo dba o kultywowanie kultury i  tradycji. Najstarszy zawód świata ma tu branie...

 

fot.Michał Suwaliński -swoje zgubiłam:P

Zatem swoje urodziny spędziłam w burdelu, może nie dosłownie, ale jednak. Malowidła porozbieranych Pań na  ścianach są tu na każdym kroku, zresztą co tu się dziwić przecież to jeden z większych portów w Niemczech...ale chyba nikt tu nie pamięta o wikińskich korzeniach czy trzynastowiecznym kościele, bo zreszta jak na to miasto przystało, obok niego tez jest burdel... i nigdy przenigdy bym nie zapamietała tego ochydnego miasta, gdybym nie spędziła tam zeszłorocznych urodzin...

 

* z mojego pamiętnika Chopin.Polska. The course-Kiel  01.07.2010



22:46, karolinajoanna88
Link Dodaj komentarz »