Karolina Lukaszewicz

Utwórz swoją wizytówkę
niedziela, 20 września 2009
Z kartek rumuńskiego pamiętnika...


"Spać lubiłam zawsze, zawsze więc byłam zła gdy coś mnie budziło wczesnie, te zawsze to było polska...

Godzina 5 na zegarku, obudził mnie koncert ptaków, nie jednego, dwóch, tylko kilkunastu wszystkie wzywają do pobudki, zaczyna się piekny dzień, kolejny piekny... po ptakach swój koncert zaczyna deszcz, kap...kap...kap... i coraz szybciej kap kap kap...po deszczu wychyla się słońce, wszystko zaczyna parówac  po zielonych stokach gór wędróją szaro-białe obłoki.Tak budza rumunskie karpaty..."

 

 

"Czasami patrząc na kamienno-gliniaste drogi, pnące się do góry serpntyny ciemna zieleń drzew i bystre potoki, mam wrazenie, że cywilizacji nie ma,a po lasach nadal grasuja bandy,kto wie moze nawet pan dracula?"

 

"Jaskinie, czasem spotkasz w nich pasterskiego leniwego psa, czasem lodowy wodospad, a juz na pewno zwisajacych krewnych drakuli.Czasem są ciasne i wysokie, pelne wody, innym razem szerokie i nieskie tak niskie, ze musisz raczkować. W "Ciur Ponor" bedziesz wedrowal najdluższa podziemna rzeka Rumuni, a gdy zobaczysz grote "La acre" bedziesz mial wrazenie ze patrzysz na oczy misia."

 

 

 

"Odkrywac, odkrywac , odkrywać...w rumuni kazdy moze zostac odkrywcą, pełno tam poukrywanych grot, jaskin, zamaskowanych wodospadów, pamiętających dawne czasy sztolni czy chociaż opuszczonych pasterskich chat. I chociaz to nie odkrycie Ameryki czy wejscie na Mont Everest to dla nie lada radosc poznawac ten jeszcze "normalny" harmonijny zakatek europy."

"Góry w słoneczna pogodę wygladaja jak pastelowy obraz -odcienie zieleni, błękitu przeplatające się z brązem i szaroscia...chmury mieszają się z górami, chroniac śnieg na stokach ..czasem z pod sniegu przebije sie jakis przebisnieg, czasem nie jeden a setki, aż cala polana swieci fioletem..czasem tym wszystkim porusza austrul-wiatr fenowy wiejący w karpatach rumunskich, przynoszacy także brzęk owczych dzwonków.Bowiem pasące się stada owiec, koni, krów czy osłów to tutaj codzienność."

 

 

 

"Sa miejsca czyt. skarby, gdzie zabrać ludzi poprostu nie możemy, gdyby nagle miejsca te stały sie destynacja turystów, zrobiłby się tłok - nie byłyby tym samym.Zatraciłyby swoje znaczenie i klimat.Mówie teraz m.in.o małej starej cerkwi z 1692r, schowanej gdzieś za domami i nowo budującym się ogromnym kociołem.Gdzie won starego drewna opowie Ci o dawnych czasach, a poblakłe ikony o znaczeniu tradycji i religii dla zamieszkujacyhc te tereny."

 

 

 

"Drewniane domy z rzezbionymi okiennicami, kolorowo-kiczowate cyganskie hawiry , przydrożne kapliczki, czy poprostu ludzie przed domami zasiadajacy na ławkach, kręcące sie po wsi konie czy krowy to obraz rumunii na codzien.Wędrowni kosiarze, ludzie pracujacy na polu... długo by pisac.. to trzeba oprostu zobaczyć."

ps. może błędy kiedyś poprawie:)

Karolina Łukaszewicz

19:36, karolinajoanna88
Link Komentarze (2) »