Karolina Lukaszewicz

Utwórz swoją wizytówkę
niedziela, 29 kwietnia 2012
XXXIII Pomerania-Spring 2012

Fotorelacja...

 

 

 

 

 

 

 

more photos here

and here

info www.njz.pl

 

niedziela, 29 stycznia 2012
Szkolenie przedmedyczne z Land Rover Club Poland.

Jedno zdjęcie, na dodatek strzelone na chybił trafił. Podsumowując mega interesujące szkolenie, do tego stopnia że udokumentowaniem jego jest wiedza, a nie zdjęcia;)

 

poniedziałek, 17 października 2011
XXXII Pomerania- Fotorelacja

 

 

 

 

more pictures here

info here

 

środa, 04 maja 2011
Pomerania oczami Pani Marshal.

 Spojrzałam na stronkę Norberta, zakładka Pomerania, dzień 10 kwietnia- wolnych miejsc- 0, szczególnie mnie to nie zadziwiło, ale ile sie nasłuchałam wcześniej, ze będzie mniej załóg (czyt. barłóg), że prom Duńczykom zlikwidowali i że będzie mniej załóg...na szczęście dowódców słucha sie wybiorczo.

Zatem 29 kwietnia o 5.50 gdy wstawało piękne słońce, a ja podążałam w kierunku Zbrojewa zastanawiałam się ile ich przybędzie, przybyły wszystkie, a nawet jedna nadprogramowa- stali bywalcy- zostalo im wybaczone i również wyruszyli na trasę. Co ciekawe przed startem na trasę, nie wiem jakim cudem ktoś się nawet popsuł.

Piaskowy bród już od rana był zakurzony i nasłoneczniony, roadbook'i wydawane na drawskiej Saharze początkowo się nie zgadzały, ale Krzysztof i Sebastian podołali... dopisali do kratki nr 4, zagubiona jedynkę, robiącą z 80 metrów 180...

 

 

 W tym roku gwiazdka na poligonie drawskim wypadła w okresie majówki, Norbert jak zwykle szczodry zafundował swoim “dzieciom w piasku” nie lada prezent. Pudełko było długie, ale dość wąskie, a w nim ukryty był ogromny potencjał -punkty, pod warunkiem, że pudło nie zostało uszkodzone, a uczestnicywykonywali zadania. Miny zdziwienia i uśmiechu zaskakiwały mnie przy wręczaniu owego pudła razem z roadbook' iem, jedni od razu kombinowali gdzie kupić nowe, nie ukrywam, że “koledzy” z Polski, inni chcieli odkupić od nas kolejne pudło “na zapas”, także nie ukrywam, że “koledzy” z Polski, inni spokojnie pakowali je w czarne worki, nie ukrywam, że nie byli to “koledzy” z Polski, a Duńczycy. Czasem słyszałam, że oni mogą nawet kilka pudełek zabrać “na zapas -innym”, to ja w tedy robiłam duże oczy, pokazywali wtedy czym przyjechali...czymś długim, bardzo, ala Pinzgauer lub inny wagon na dużych kółkach.

Wydawanie roadbook' ów umijali uczestnicy, usłyszałam na przykład, że mam zadzwonić, że mam zadzwonić do uczestników, do Norberta, że tam jest tyyyyle błota, że się nie da przejechać:)

Nie ukrywam, że próby korupcji też sie pojawiały, panowie z Norwegii oferowali jajka .. mieli ich aż zanadto w zapasie...

 Kiedy tak powtarzałam w kółko turystyczna, adventure, pudełko, good luck... otaczały mnie już zadania specjalne, jazda bez lewej nogi, jazda bez oczu, transport ładunku na noszach. Szczególnie to ostatnie nie cieszyło sie powodzeniem, cóż Karol o jakość Pomeranii dba mocno, 2 worki wypchane piachem to za mało, niech będą 3 albo nawet 4.

Zaginionych 20 aut na trasie, gdzieś na dystansie 20km, w przeciągu ostatnich 6h godzin, chyba trzeba zgub poszukać mówi Prezes... po drodze trafiamy na zagrzebana Elsebeth i Johna z nr 1 na swojej Landrynie. Z pogaduszek przy kawie i domowym cieście Elsebeth- wychodzi, że bywają oni na Pomerani już od 15 lat. W standardzie, bez wyciągarki, bez GPSa, z dużym bagażem życia i jeszcze większym optymizmem, załoga ta jest dla nas załogą numer 1.

Wstyd mi przyznać, ale najbardziej marudni byli sędziowie i wcale nam sie nie dziwie, ile można czekać na uczestników, 2h, 3h, 6h, jeden dzień, dzień i noc, albo i dłużej... co po niektórzy szukali sobie innych zajęć jak Rafał- sułtan wśród sędzinek płci pięknej budował swoja sułtankę i zarządzał ... Stasiu jak to bywa wyśmienicie grillował i nas dokarmiał, podkreślam jednak, że to nie jest reklama na przyszłą Pomeranię, nie jest dozwolony zjazd ze swojego punktu w celu udania sie na obiad do Stasia! Arek robił sesję zdjęciową płazom, Grzegorz szukał niewypałów, a Norbert bawił sie w sapera, Ewa z Asią konstruowały ławkę, Szymon obmyślał jak tu zdjąć zderzak ze swojej Laguny i wyjechać w trasę, Bartek hmm Bartek -spał, podobnie jak Sebastian z kolegą, tzn. no osobno spali :) a ja? Ja to w zasadzie od punktu do punktu, od kawy do kawy, od kawy do ... no nie bede kończyć...bo mi kto fuchę zabierze:P

 

ufff więcej sędziów nie pamiętam, za wszystkie grzechy żałuję, albo inaczej innych sędziów widziałam tylko przy pracy. Piotrek, Wojtek i Dorota od rana byli zalatani, patrząc na lewe nogi, i wyczuwając przepalone sprzęgła na OS-ach, wydając roadbook'i i wręczając pudła. Mirek miał ciężkie godzinne zadanie tłumacząc jednej załodze, że maja jechać w lewo, posłuchali dopiero ... wiecie kogo:)

A uczestnicy?

 Rozleniwieni na łąkach spali i pili kawę, czasem zdarzało się, że gubili roadbook' i, tracili koła, wyciągarki, przewracali swoje samochody na drugi bok i to nie w celach odpoczynku, chodząc po moście lądowali w rzece, robili 30 minutowa resuscytację z podręcznikiem pierwszej pomocy, byli straszeni w ciemnych tunelach przez jednego z sędziów i szukali “Don Kichota”, ponadto trzeba dodać, że atrakcji dodawały wybuchy na poligonie.

 Najbardziej zawzięte załogi to 18 i 74. Marsz przez bagno, załoga Krzysztofa i Sebastiana oraz Arka, Czarka i Sebastiana, czasy po 19 minut i związany z tym problem dla chłopaków brak pomiaru sekundowego.

Najbardziej dzielną zawodniczką była Niemka, która zadanie wodno- przełajowe robiła w butach tzw. krokodylkach oklejonych taśmą...

 

P.S. Jasne jest to, że wszystko z tej relacji jest jasne tylko dla mnie , ale może wy znajdziecie w niej także swój kawałek Pomeranii.

wiecej moich  zdjęć tutaj 

wiecej info o Pomeranii tutaj

piątek, 22 kwietnia 2011
Zajawka przygody, czyli przygotowania do XXXI Pomeranii.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

- Foto nr 1. N.Zbróg www.njz.pl, reszta moja;)

środa, 17 lutego 2010
Clamoth Trophy Winter Treak czyli...

czyli jak przejechać 40km i spalić 40 litrów...

czyli jak przejechać 8kratek RB w 1h...

 

czyli jak szukać kodu 2gi raz i go nie znaleźć:)

czyli ... najszybsza integracja to integracja  w bunkrach...

 

czyli skręt na 260, a na 1660 wciąż go nie ma:)

 

czyli pełen optymizm i łopata automatyczna:)

 

czyli ...poprostu zima na poligonie.

więcej zdjęć a relacje wkrótce.

więcj o Clamoth Trophy Winter Treak www.nj.pl

wtorek, 12 maja 2009
XXVII Pomerania

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

więcej... http://picasaweb.google.pl/karolinasame/XXVIIPomerania#

relacja wkrótce:)

 

 

niedziela, 08 lutego 2009
Pomorska Szkoła Jazdy Off Road

 
Opuszczając bezpieczne domy i jadąc gdzieś w nieznane na wyprawę, czy chociażby tylko na kilkugodzinny wypad, niewielu z nas zastanawia się nad bezpieczeństwem, niewielu z nas przywiązuje uwagę do apteczki, a tym bardziej do umiejętności udzielania pierwszej pomocy. Mało kto zdaje sobie sprawę, że tam gdzieś w terenie karetka nie znajdzie nas tak szybko a tym bardziej nie dojedzie w ciągu 5, 30 czy nawet 60 minut. Uczestnicy pomorskiej szkoły jazdy off road  mogą czuć sie trochę bardziej bezpieczni, mogą czuć sie przygotowani, bowiem w ciągu ostatniej edycji zostali przeszkoleni pod tym kątem. Zajęcia z Rafałem wykwalifikowanym ratownikiem dostarczyły wiedzy teoretycznej i praktycznej -złamania, krwotoki, oparzenia...kończąc na ćwiczeniach z resuscytacji. Rady Norberta dotyczące przygotowań i sprzętu na pewno pomogą zapobiec wielu groźnym sytuacjom, które to często wynikają z niewiedzy i zaniedbania. Zaczęliśmy od bezpieczeństwa, bo jest ono priorytetem po to, aby potem ze spokojem uczyć sie jazdy w terenie...
Było kameralnie i skromnie, bo to było głównym założeniem, żadnej rywalizacji, tylko wspólna nauka i współpraca... oprócz nauki jazdy w terenie, uczestnicy mieli także szansę potrenować jazdę wg mapy, podziwiając przy tym tajemnicze zakątki pomorza-zachodniego jak stare kościoły, wiadukty, czy nasyp "Berlinki". Chociaż czasem ciężko było znaleźć prawidłowa drogę... podjazd wyglądał przerażająco... a przewalone drzewo leżało niekoniecznie w najlepszym miejscu, to optymizm i współpraca grupy, którą gościliśmy ostatnimi czasy zdziałała cuda.


 

Krótka fotoralacja z ostatniego wpadu.

 

    

szkolenie pierwszej pomocy...

a to pierwszej jazdy...

pierwszego wyciagania...

jakieś koleiny, może pierwsze?

 Luty 2009

sobota, 01 listopada 2008
XXVI POMERANIA

Kolejna Pomerania za nami, pomorska przyroda, zadania sprawnościowe a ponad wszystko off road.

     

 Moja relacja byłaby za długa, pewnie dla niektórych nie jasna,a jeszcze dla innych "wychwalająca". Nie to nie:P Macie relacje Norberta : 

"W przeddzień popadało. Niewiele, ot tak z dwie może trzy godziny. Wystarczyło...
Trasa jak zwykle ca 300 km. 70 zakwalifikowanych do startu załóg. 39 zadań: OS-y i Spec Taski. Kilkadziesiąt pieczątek. 40 sędziów.
Piątek  godzina 7 rano. Ruszają na trasę pierwsze załogi
Piątek godzina 24. Kilkanaście  zdefektowanych pojazdów liże rany w bazie. W sumie dzień wykończył kilkanaście wyciągarek i kilka samochodów, niektórych nie udało się już  niestety "zreaktywować" - wracały do domu na platformach
Piątek godzina 00.00 na trasie gdzieś w lasach nadal przebywa kilkadziesiąt załóg  ( . . . )

dokładnie taki tekst zamieściłem po zakończeniu XXV Pomeranii, pasuje on jak ulał również do XXVI Pomeranii, poza oczywiście danymi liczbowymi dot uczestników zadań itp "

a tu moje zdjęcia http://picasaweb.google.pl/karolinasame/XXVIPomerania#

więcej o Pomeranii www.njz.pl

czwartek, 19 czerwca 2008
Linki

To, że pomorze zachodnie sprzyja kajakowaniu, bagnowaniu i off road'owaniu już wiecie, ale że wspinaczce, a właściwie technikom linowym??

Jest tu wiele starych mostów, traktów kolejowych... na jednym z nich ostatnio troche poszaleliśmy:)

Właściwie to moi rodzice, bo to im chciałam pokazać w co bawi się córka w wolnych czasie:D

Sami zobaczcie hi hi hi...

zdjecia http://picasaweb.google.pl/karolinasame/Linki

mama i ja

 

mama świetnie sobie radziła...

tato ze swoją "zabaweczką"

mój samodzielny zjazd pod nadzorem Norberta,

któremu dziękujemy za świetną zabawę!!!

Chcecie też??? prosze www.njz.pl

Już zaraz Kaukaz ( Kabardyno-Bałkaria), a potem "czarnym wybrzeżem" do Rumunii...przygotowania trwają!!! 

 

 
1 , 2