Karolina Lukaszewicz

Utwórz swoją wizytówkę
sobota, 26 grudnia 2009
Oszhomaho czyli góra o wielu obliczach.
Oszhomaho czyli Elbrus taki tam szczycik w republice kabardyno-bałkarskiej, wyróżnia się  kształtem, bowiem ma dwa wierzchołki -szczyt zachodni – 5642 m n.p.m.; szczyt wschodni – 5621 m.n.p.m. Te dwa wierzchołki rozdziela siodło, które jest  wysokości 5200 m. Obecnie jest to wygasły wulkan, który pokrywa ok. 50 lodowców.Tyle z encyklopedii, teraz z doświadczenia...

Elbrus się ukrywa!!! tak Elbrus się ukrywa...Niby taka duża górka...a tak ją ciężko wypatrzyć z daleka, bo się ukrywa za chmurkami, ba Elbrus wygląda jak chmurka. Kamuflaż doskonały. Taki numer zrobił nam pierwszym razem, ale jak już się dopatrzeliśmy to ciężko było odwrócić wzrok w drugą stronę.
Ja Wam powiem jak ja się czułam... czułam się jak na planie Titanica, nagle dostrzegasz coś naprawdę wielkiego, przed chwilą była to dla Ciebie chmura, a teraz jest górą.Wzbudza to przedziwne uczucie.Stoisz tak z gębą otwartą ze zdziwienia i patrzysz...

Podczas naszej wędrówki widzieliśmy kilka obliczy tej góry:

 
Układający się do snu.



Nagi o poranku...no trochę później niż ranku.


 
W pierzynce z chmurek.



już prawie pod pierzynką.
poniedziałek, 21 grudnia 2009
Bakszysz czyli rosyjsko-ukraińskie spotkania z mundurowymi

Jadąc  samochodem na Ukrainę czy do Rosji warto ująć w kalkulacji kosztów jekżesz czasem śmieszne spotkania z mundurowaymi.

-20euro-Karol śpi na tylnym siedzeniu bez pasów, a według jednych policjantów nie trzeba zapinać pasów z tyłu a według drugich już tak, od tej pory pasy zawsze i wszędzie:)

-zatrzymani- policjant prosi o trójkąt, apteczke, przetłumaczone dokumenty??...pierwsze 2 dostaje a dokumenty to niby od kiedy mają być przetłumaczone? Wkońcu Norbert mówi, że jest dziennikarzem, który od 2 tygodni tutaj jeżdzi i że ma zamiar napisać artykuł o Rosji, zbity z tropu policjant oddaje dokumenty i puszcza nas.

-pewnego razu jedziemy sobie, straszny upał, zobaczyliśmy jakąś wode, chcemy skręcić w lewo...jedzie jakiś samochód baaardzo wolno, wkurzony Norbert krzyczy do nich po polsku (hihi), żeby szybciej jechali... gapią się strasznie ale jadą wolno dalej....wreszcie znajdujemy się nad wodą ( przerwa, żarcie)... jedziemy dalej- aby wyjechać z naszego miejsca odpoczynku musiliśmy przejechać przez przerywaną no i przejechalismy, 200m. dalej patrzymy ten samochód stoi i co? i policja i co? i nas zatrzymuje. Po tym jak "dostali opieprz" za wolną jazde, za przekroczenie ciągłej chyba nie będzie miło sobie myślimy.A co się okazuje? Panowie nie zauważyli rejestracji samochodu, umieszczonej wyżej niż normalnie:)

-Ukraina-noc pędziemy gdzieś, niezauważamy 100letniej zardzewiałej, ukrytej w krzakach  tablicy miasta, policja macha pałkami, macha, już sygnały włączyli i dopiero ich zauważamy. 90km/h w mieście troche kosztuje, ale nie mandat:).

 

 

14:58, karolinajoanna88 , Rosja
Link Komentarze (3) »
niedziela, 29 czerwca 2008
Do stóp Elbrusu, po ziemi Taurydzkiej i w odwiedzinach u Draculi ...
 

Jutro rano zaczynam kolejną przygodę. Tym razem nie sama i nie tak daleko... aczkolwiek  co poniektórzy  boją się o mnie bardziej niż po ostatnich samotnych włóczęgach po Azji. Jedziemy w góry Kaukazu, dokładnie republika Kabardyno-Bałkarska ... i to jest główny powód obaw, bowiem znajduje się ona w pobliżu Osetii, Inguszetii czy też

Czeczenii....

 Ja dodam tylko, że na pewno będziemy bezpieczni, bowiem, do niebezpieczeństwa mamy 80km...ale przez góry 4000-5000m.n.p.m....

Tam spędzimy miesiąc ...dalsze plany...wzdłuż Morza Czarnego do Rumunii...

mapa pochodzi z www.kaukaz.pl

20:25, karolinajoanna88 , Rosja
Link Dodaj komentarz »